Fotowizje (12). Arkoname - wywiad z modelką

Cykl wywiadów z najciekawszymi Twórcami na naszej platformie, które pozwolą bliżej poznać osoby, które tworzą Sztukę i dzielą się nią z innymi

Arkoname - modelka
(zobacz profil)




Autorka zdjęcia : Joanka
2017 Portfolio tygodnia


1. W kilku zdaniach na początku opowiedz nam trochę o sobie. Czym się zajmujesz ? Co robisz? Jakie masz inne talenty poza fotomodelingiem ?

Na co dzień pracuję w firmie IT jako wsparcie techniczne, ale zawsze byłam „Artystyczną duszą”. Od małego rysowałam, śpiewałam i marzyłam o byciu artystką. Poza fotomodelingiem dalej śpiewam, przez długi czas należałam do chóru młodzieżowego „Bel Canto” z Raciborza, w repertuarze mieliśmy min. gospel. Teraz śpiewam głównie w domu, ale nadal sprawia mi to dużą przyjemność. Lubię oglądać seriale i gotować, zawsze żartuję, że moi przyjaciele nigdy nie będą głodni 😊 Lecz jednak fotografia i modeling zajmują pierwsze miejsce w moim sercu.

2. Jak trafiłaś/trafiłeś na QQMODELS i jaka jest Twoja opinia o naszej platformie ?

Na QQMODELS trafiłam (tak mi się wydaje) niedługo po jego otwarciu, w drugiej połowie 2017. Widziałam, że inni modele i modelki zaczęli zakładać tam konta i pomyślałam że będzie to fajne miejsce na portfolio. Będąc na platformie już kilka lat zawsze bardzo pozytywnie zaskakiwała mnie aktywność administracji i jej zaangażowanie w promowanie faktycznie sztuki, pięknych prac, a nie tylko tego „co się klika”. Zawsze bardzo to szanuję.

3. Co zainspirowało Cię do zajęcia się fotomodelingiem ? Jak zaczęła się Twoja przygoda w tej branży ?

Moja przygoda zaczęła się pewnie jak przygody wielu innych…To był początek 2011 roku. Moja znajoma (Natalia Kościelska) miała aparat i chciała poćwiczyć fotografię, w planach miała kształcenie się w tym kierunku. Zaprosiła mnie przed obiektyw, pozowałam jej parę razy w ramach koleżeńskiej umowy. Natalia obecnie studiuje fotografię w Łódzkiej Szkole Filmowej i bardzo się rozwinęła, widziałam, że pracowała min. z Darią Dąbrowską. W tym 2011, pamiętam jak bardzo zadowolona byłam z efektów, ile radości dały mi zdjęcia i też pomogły mi spojrzeć na siebie w innym świetle. Czułam się też bardzo swobodnie przed obiektywem i już wtedy zaczęła kiełkować mi w głowie myśl, żeby się tym zająć, lecz nie miałam odwagi. Potem zdarzały się jakieś amatorskie sesje ze znajomymi raz na jakiś czas, ale prawdziwym przełomem był dla mnie rok 2016, kiedy to podeszłam do modelingu jak do prawdziwej ekspresji samej siebie, choć dalej ze znajomymi. Wrzucałam zdjęcia najpierw na mojego prywatnego facebooka, z czasem zaczęło ich być tak dużo, że postanowiłam założyć fanpage. Potem konto na Instagramie i innych portalach. Jedne zdjęcia napędzały następne, zaczęli kontaktować się ze mną obcy ludzie w sprawie współprac. Dotąd się tego bałam, lecz waśnie w 2016 przełamałam się i zgodziłam się na pierwszą współpracę z nieznajomym mi wcześniej fotografem. Naprawdę zaskoczył mnie tak pozytywny odbiór z jakim się spotkałam. Ja po prostu chciałam realizować siebie, odzwierciedlać emocje i nie patrzeć na innych. To utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie warto porównywać się do innych, tylko zaufać sobie i swojej wizji. Tamten moment napędził karuzelę zdarzeń, która trwa do dzisiaj.





Fotograf : Monia Krok


4. Czym się inspirujesz w prywatnym życiu a czym w fotografii ? Czy jedno i drugie idzie w parze ?

Zdecydowanie idzie to w parze. Lubię żartować, że mam „fotograficzny styl życia”; nieustannie czerpię inspirację ze świata dookoła mnie, jak też z emocji które przeżyłam i przeżywam. Patrzę na świat dookoła jak na zdjęcie, kadr z filmu. Nieustannie zastanawiam się jak pomysł, który właśnie kiełkuje, przekuć w fotograficzną historię. Dla mnie inspiracja płynie zewsząd: od przeczytanej książki, obejrzanego serialu, zdjęć innych twórców do prywatnych przemyśleń i emocji. Fotografia napędza moje prywatne życie, a samo życie i przeżyte sytuacje napędzają fotografię.

5. Jakie są największe plusy i minusy fotomodelingu ?

Największym plusem na pewno jest poznawanie wielu fantastycznych i utalentowanych ludzi, których nie miałoby się szansy spotkać nigdzie indziej. Fotografia także otworzyła mnie na innych i świat i nauczyła współpracy. Można też przeżyć dzięki niej niesamowitą przygodę. Do minusów zaliczyłabym podwyższone ryzyko starcia się z „hejtem” w Internecie i utarte przekonanie, że praca modelki to nic wielkiego, a na pewno nie męczącego. To bardzo wymagające zajęcie fizycznie, jak i psychicznie. Na moje szczęście z hejtem nie spotykam się często, chociaż zawsze się ktoś taki znajdzie i trzeba się z tym liczyć.

6. Jakie przywileje odnajdujesz w tej profesji dla siebie? Co zmienił w Tobie fotomodeling? Jakie cechy charakteru są pożądane w tej branży ?

Dzięki fotografii czuję się wolna. Modeling bardzo otworzył mnie na ludzi, pomimo że dalej jestem dość nieśmiała prywatnie, dużo łatwiej jest mi nawiązywać nowe znajomości w codziennym życiu, właśnie poprzez częste spotykanie nowych ludzi na sesjach. Modeling dał mi też wiarę w siebie, własne możliwości i udowodnił mi, że nie ma rzeczy niemożliwych. Dzięki niemu stałam się bardziej radosna. Z przydatnych cech wg mnie najważniejsza jest uczciwość, skromność, słowność i szacunek do wykonywanej pracy jak i czasu innych. Szczególnie jeśli współpracuje się TFP. Nikt nie chce mieć sytuacji, w której włoży się dużo wysiłku w sesje czy przygotowanie, a niesłowny fotograf nie odda zdjęć lub modelka po prostu nie przyjdzie bez słowa.

7. Jaka jest według Ciebie recepta na sukces w tej branży ? Jakie cechy charakteru pomagają Ci w pracy modelki/modela?

Nie wiem czy istnieje jedna „recepta na sukces”. Na pewno bycie skromnym i wiernym sobie. Wyznaję zasadę, że dzień w którym pomyślę, że jestem super gwiazdą i że zrobiłam już wszystko, będzie moim ostatnim jako modelka. Pomaga mi na pewno kreatywność i otwartość na świat. Chociaż nie zawsze tak było, musiałam się tego nauczyć. Lecz pasja do tworzenia była we mnie tak silna, że zdołałam się tego nauczyć. Konsekwencja w dążeniu do celu też pomaga. Zawsze zależało mi na jak najlepszym efekcie końcowym, co pomagało mi przejść przez sesje, w których musiałam pozować przy zerowej temperaturze czy takiej, która trwała wiele godzin. Ale myślę, że kreatywność postawiłabym na pierwszym miejscu. Wydaje mi się, że o wiele przyjemniej współpracuje się z pozytywnie zakręconymi ludźmi, którzy mają swoje własne wizje, niż z tymi, którzy tylko stoją i oczekują, aż wydasz im polecenie. Najbardziej dotyczy to modelek i modeli. Nie sztuką jest tańczyć jak nam zagrają, lecz jest nią tańczenie do swojej własnej muzyki, którą inni pomogą nam zagrać.

8. Jakie kryteria muszą spełnić Współtwórcy, którzy chcieliby z Tobą współpracować przy kolejnych sesjach ? W jakim klimacie pracujesz i chcesz się realizować ? Jak wyglądałaby wymarzona sesja ? A może sesja okładkowa w słynnym magazynie ?

Zawsze współpracuję z ludźmi, którzy w portfolio mają zbliżoną estetykę do mojej lub z takimi, których zdjęcia po prostu do mnie przemawiają. Nie toleruję niesłowności i braku szacunku. Nie wydaje mi się, że oczekuję dużo, lecz w tym świecie nawet tak podstawowe wartości mogą być niestety zachwiane. Ciężko mi powiedzieć w jakim klimacie pracuję, bo nigdy nie zamykam się na nowe doświadczenia i nigdy nie planowałam, żeby moje portfolio wyglądało w określony sposób. Tak się złożyło, że najbardziej czuję fotografie na której widać emocje, melancholijny klimat i zdjęcia plenerowe. Ostatnio też pokochałam fotografię analogową. Na pewno chciałabym współtworzyć sesje fashion i poeksperymentować więcej w studio. Bardzo marzę też o fotografii podwodnej, jest w niej coś co mnie w niej zachwyca. Na pewno byłaby dużym wyzwaniem, a ja się ich nie boję! Moimi aspiracjami nigdy nie były okładki czy bilbordy, ale jeśli trafiłaby się taka okazja, z pewnością bym nie odmówiła 😊

9. W jakiej sesji nigdy nie wzięłabyś/wziąłbyś udział ?

Nigdy nie wzięłabym udziału w sesji z pająkami. Mam arachnofobię i nawet myśl, że musiałabym dotknąć pająka, mnie przeraża. Z innymi zwierzętami nie mam problemów, pozowałam już np. z wężem i wspominam to jako bardzo fajne, lecz trudne, wbrew pozorom, doświadczenie.





Fotograf : Marcin Ciepieniak (zobacz profil)


10. Co jest potrzebne do udanej sesji według Ciebie ?

Dobry fotograf, dobre przygotowanie i wizja, którą i ja i fotograf czujemy.
Do tanga trzeba dwojga, więc na pewno musi być nić porozumienia między fotografem i modelką. Dobry kontakt i koncept sesji jest bardzo ważny, bo nie tylko wpływa na to jak czujemy się podczas (co widać na zdjęciach) lecz też na to, czy efekty będą nas zadowalały. Jeśli nie będziemy czuć się komfortowo, możemy nie dać z siebie 100%, co perfekcjoniści (jak ja) mogą sobie długo wyrzucać.

11. Jaka jest Twoja ulubiona sesja ? /opowiedz o jej szczegółach, osobach zaangażowanych oraz swoich odczuciach/

Ciężko naprawdę wymienić jedną! Jest tyle, które kocham i każde z innych powodów. Ale jedną z moich najbardziej ulubionych jest ta z „koroną” ze współpracy z fantastycznym duetem Michałem Magdziakiem i Eweliną Łośko. Ewelina przygotowała koronę z syntetycznych włosów, które naplecione były na drucikach. Fryzurę, którą dla mnie przygotowała też była fantastyczna, trójkątna, trochę futurystyczna. Warkoczyki, które były później nałożone na wierzch, też były z części moich włosów. Naprawdę podziwiam Ewelinę za kreatywność i zaangażowanie, do tamtej pory nawet mi się nie śniło, że można coś takiego stworzyć na głowie. Wypełnienie fryzury było też tylko i wyłącznie z moich natapirowanych włosów, w co ludzie nie chcieli czasem wierzyć. Przygotowania trwały około 5-6 godzin, a same zdjęcia około godziny. Na koniec wszyscy już byliśmy bardzo zmęczeni, ale patrząc na efekty, wiem że każda minuta była tego warta. Wówczas zdjęcia były robione w ich mieszkaniu, na zaledwie kilkunastu metrach, tło było zawieszone między regałami. Michał bardzo przykłada uwagę do szczegółów, dzięki czemu jego zdjęcia wyglądają niczym obrazy, co kocham. Do dzisiaj wracam do tej sesji myślami, była to chyba jedna z najbardziej kreatywnych sesji, które miałam okazję współtworzyć. Nie była to nasza pierwsza ani ostatnia współpraca, ale na pewno najbardziej pozytywnie zakręcona.





Fotograf : Michał Magdziak
Mua/włosy/styl : Ewelina Łośko


12. Jak radzisz sobie z hejtem, oceną tego czym się zajmujesz ?

Znam swoją wartość dzięki czemu nie pozwalam sobie, żeby głupie komentarze we mnie bardzo godziły. Choć zdarzają się komentarze poniżej pasa, wtedy dystansuję się trochę i odpoczywam od social mediów. Przypominam sobie o tym, że to tylko Internet i w prawdziwym życiu takie komentarze nie mają żadnego pokrycia.

13. Czy każda dziewczyna/chłopak może być fotomodelką/fotomodelem/modelką/modelem według Ciebie ? Czy istnieje idealny wzorzec w tej branży, który jest nieosiągalny dla wszystkich chętnych robić karierę w tym kierunku ?

Uważam, że znajdzie się miejsce dla każdego. To, co dla jednych jest brzydotą, dla innych będzie pięknem. Ale też trzeba stawiać sobie realistyczne wymagania, jest duża różnica w tym, czy ktoś chce zacząć w modelingu, żeby zrobić karierę i pojawiać się na okładkach słynnych magazynów, czy po prostu wyrażać siebie, iść w tzw. alternatywną stronę. W alternatywnej znajdzie się miejsce dla każdego, tylko trzeba mieć odpowiednio dużo chęci. Na modelingu stricte komercyjnym się nie znam, ale wydaje mi się, że tam już trzeba spełniać więcej kryteriów, co nie znaczy, że nie można próbować.

14. Wyobraź sobie, że dzisiaj zamykają na stałe wszystkie media społecznościowe (typu Instagram/FB) ? Jak widzisz siebie prywatnie i zawodowo w takiej rzeczywistości ?

Na pewno byłoby mi trudno bez mediów społecznościowych na początku, ale po jakimś czasie zaczęłabym doceniać jak więcej nagle mam czasu. Czasu na spełnianiu się w innych dziedzinach. Może zaczęłabym malować? Nie wyobrażam sobie życia bez wyżycia artystycznego, więc na pewno przekułabym pracę w social mediach w jakąś inną formę sztuki wizualnej. Albo może rzeźba? Kto wie. Wiem, że na pewno bym się jakoś odnalazła, ponieważ w mojej karierze robiłam już kilka przerw od społecznościówek i za każdym razem wychodziło mi to tylko na dobre. Social media są super narzędziem, ale też zaśmiecają nam głowę. Warto sobie zrobić detox raz na jakiś czas i wrócić z nową energią.

15. Jakie stereotypy o fotomodelkach najbardziej Cię rażą i jaką masz receptę na walkę z nimi ?

„Pozowanie to nic trudnego, tylko patrzysz do aparatu” ten mnie najbardziej frustruje. Pozowanie to wspaniała przygoda i zabawa, ale także ciężka praca. Nie raz, nie dwa bywało, że byłam wyziębiona, przysypana ziemią, albo ze sztucznymi rzęsami tak ciężkimi, że trudno było otworzyć oczy. Ale dawałam radę, bo kocham to, co robię. Ludzie, którzy nie zajmują się fotografią mogą tego nie dostrzegać, ale dobre pozowanie to także świadomość siebie w przestrzeni, odpowiedniego nastawienia, ustawienia się względem aparatu i światła i tak dalej. Pozując myślę o tym, jaki jest kadr (często pytam dokąd kadruje mnie fotograf, żeby odpowiednio się ustawić), wyobrażam siebie okiem aparatu, oczami wyobraźni widzę jak zmieni się poza w zależności od tego jak ustawię rękę czy nogę. Myślę o tym z której strony pada na mnie światło, żeby przypadkiem sobie go nie zasłonić. Wiem też co dobrze wygląda, a co nie. To też ciężka praca fizyczna, czasem trzeba wytrzymać w niewygodnej pozycji dłuższą chwilę, często zdarza mi się, że nie cierpną mi nogi, ale trzymam pozę. Jedyna walka jaka przychodzi mi do głowy, to uświadamianie ludzi, którzy wygłaszają w moją stronę takie opinie i naprostowywanie ich wyobrażeń. Również artykuły, takie jak ten, przyczyniają się do podnoszenia świadomości.

16. Jaki masz stosunek do nagości na zdjęciach ?

Jest dla mnie sztuką, którą bardzo szanuję i na którą dopiero zaczęłam się otwierać. Wbrew pozorom fotografia aktowa jest tą najtrudniejszą i naprawdę podziwiam wszystkich, którzy się nią zajmują.

17. Niezależnie od obowiązujących kanonów piękna, jest wymagane, aby fotomodelka/ dobrze wyglądała. Proste pytanie – jak dbasz o siebie ? /jakie czynności podejmujesz by to piękno utrzymać, jakich kosmetyków używasz, jak dbasz o jakość duszy i ciała itp/

Nie wydaje mi się, że robię coś specjalnego. Trochę ćwiczę, staram się odżywiać rozsądnie i zdrowo. Bardzo za to dbam o cerę, stosuję kilkuetapową pielęgnację wg filozofii koreańskiej. Najważniejszy dla mnie jest krem z filtrem słonecznym, niezależnie od pogody czy pory roku. Oczywiście nigdy nie śpię w makijażu. Staram się pić dużo wody, ale to nie do końca mi jeszcze wychodzi. Nie będę polecać konkretnych kosmetyków, bo dla każdego będzie dobre co innego. Za to zachęcam do eksperymentowania i uczenia się potrzeb swojej skóry. Bardzo też dbam o włosy, stosuje olejkowanie i mieszam własne maseczki, hennuję. Staram się też żyć w zgodzie sama ze sobą, co daje mi wewnętrzną satysfakcję, która odbija się we wszystkim co robię. Jeśli jakiś aspekt mojego życia nie jest idealny jak bym chciała, wpływa to na resztę. Próbuję cieszyć się z małych rzeczy, jak bardzo trywialnie by to nie brzmiało. Staram się doceniać małe rzeczy: brak korka w drodze do pracy, spokojny wieczór ze świeczką i książką bądź widok ukochanego księżyca w bezgwiezdną noc.

18. Jaka jest dla Ciebie definicja kobiety (mężczyzny) w obecnych czasach ?

Wydaje mi się, że i kobiety i mężczyźni są dzisiaj nieco przewrażliwieni i zbyt zestresowani. Ale to przez świat, w którym żyjemy.





Fotograf : Natalia Kościelska


19. O co zawsze chciałaś aby Cię zapytano ale dotychczas nikt o to nie zapytał ? To idealna ku temu okazja by zapytać i odpowiedzieć.

Jak zaakceptowałaś samą siebie? Chcę skorzystać z tej okazji i powiedzieć, że nie było to łatwe i dać może trochę wsparcia osobom, które dalej się zmagają z problemem samoakceptacji. Dostaję dużo wiadomości pod tytułem „chciałabym mieć tyle odwagi, co Ty”, „chciałabym się nie wstydzić, jak to robisz”. To bardzo miłe, ale nad niektórymi rzeczami dalej pracuję. To wszystko przyszło w momencie kiedy zaczęłam akceptować samą siebie. Nie ma na to jednej recepty, dla mnie było to schudnięcie. Zaczęłam dobrze się czuć we własnym ciele i potem już było lepiej. Wystarczy tylko i aż pokochać siebie. Nie karzę teraz wszystkim chudnąć, ale pomyśleć co można zrobić, żeby poczuć się lepiej. Nie bez powodu mówi się o tym, że piękno płynie z wewnątrz. Jeśli akceptujemy siebie i jesteśmy dla siebie dobrzy, świat też zacznie tak nas postrzegać. Tu nie chodzi o odwagę czy wstyd. Jeśli jesteśmy w zgodzie ze sobą i własnym ciałem, reszta jest już błahostką. Zacznij od prostych rzeczy. Pomyśl co powiedziałbyś/powiedziałabyś swojej koleżance/koledze, jeśli mieli by taki problem i pójdź za własną radą. Bądźmy dla siebie łaskawsi. Kiedyś byłam bardzo nieszczęśliwą i zakompleksioną nastolatką. Naprawdę idzie z tego wyjść.





Fotograf : Paulina Siwiec (zobacz profil)


20. Gdzie widzisz siebie za 10 lat ?

„Sky is the limit” jak to mówią. Nie wiem gdzie mnie życie poniesie, ale mam nadzieję, że dalej będę tworzyć.

21. Na koniec kilka krótkich pytań, z branży modowej ;

Twój ulubiony :
a. Ulubiony (słynny lub mniej znany lub znajomy)
b. - fotograf z którym pracowałaś: Michał Magdziak, Bartek Czechowski (Fantastyczny Bartosz), Zbyszek Pocian (Foggy Stories)
c. - fotograf z którym nie pracowałaś Krzysztof Kowalski (MowMiMejker) i MatkoBoska
d. - model/modelka, z którymi pracowałaś Kordian Żarowski (Timewhisperer)
e. - model/modelka, z którymi nie pracowałaś: Daria Dąbrowska
f. - stylista jw nie mam
g. - wizażysta jw Ewelina Łośko (Ewelina Łośko - Makeup & Hair na FB)
h. magazyn modowy (PL/international)Makeup Trendy
i. + jeśli chcesz coś dodać – to dobre miejsce i okazja

Chcę bardzo podziękować wszystkim, z którymi kiedykolwiek miałam okazję współpracować. Wszyscy przyczyniliście się do spełnienia moich marzeń i uwierzenia w niemożliwe. Dziękuję.







Komentarze (0)

Zaloguj się aby skomentować